Moja przygoda ze Śląskim Festiwalem Nauki trwa od 2020 roku. Identyfikacja wizualna 4. edycji była moim debiutem i stanowiła ogromne wyzwanie, ponieważ po raz pierwszy pracowałam przy wydarzeniu tej skali.
Tak narodziła się moja Doktor Primo – ciekawska pasjonatka i wytrawna interpretatorka rzeczywistości. Wnikliwa, ciągle poszukująca, ciut szalona dziewczyna z własnym zdaniem i nieposkromionym apetytem na świat. Nie wiedziała wszystkiego, ale nieustannie pytała. A ponieważ kobieta od zawsze zajmuje szczególne miejsce w mojej twórczości, postać ta stała się naturalnym przedłużeniem mojego języka ilustratorskiego.

Każda kolejna edycja otwierała przede mną nowe możliwości. Podczas pandemicznej, plenerowej 5. edycji nad Rawą stworzyłam dla naukowej dziewczyny całą garderobę i rozbudowaną przestrzeń działań. W tej odsłonie wybiega w przyszłość, przekracza granice, osiąga to, co nieosiągalne, otwarcie podąża za nowym, eksploruje, jest niesamowicie barwna i odkrywcza. Nie boi się nieskończoności, widzi siłę w różnorodności, dostrzega kosmos w nas i rozumie nasze miejsce w nim.

W 6. edycji wplotłam ją w tkankę Katowic – Miasta Nauki. Jej włosy zamieniły się w gęstwinę dróg, idei, przyrody i architektury, a ona sama stała się wnikliwą obserwatorką i podglądaczką rzeczywistości. Czerpie z tradycji – wpleciona w śląski krajobraz, pozostaje w ciągłym ruchu i patrzy do przodu, ku nowemu. Jej Miasto Nauki to harmonijna maszyna napędzana siłą ludzkiej myśli i gęstwiną idei. Żywy, nieustannie zmieniający się organizm, w którym splatają się przyroda, architektura i kreatywna ludzka energia.

Tegoroczna, jubileuszowa 10. edycja to zupełnie inna opowieść. Różne rodzaje inteligencji wymagają innych metafor, a dla mnie stały się również okazją do odejścia od dominującej dotąd kobiecej symboliki. W nowej identyfikacji szukam równowagi między człowiekiem a autonomią przyrody i technologii, między tym, co poznajemy, a tym, co istnieje niezależnie od nas. Motywem przewodnim jest człowiek w relacji ze światem i samym sobą.

We wszystkich tych ilustracyjnych ścieżkach i upostaciowieniach nauki odnajduję to, co w tworzeniu lubię najbardziej: interpretację, poszukiwanie nieoczywistych skojarzeń i wymykanie się dosłowności. Mam nadzieję, że dzięki wizualnym metaforom udało mi się pokazać, jak fascynujące może być łączenie wiedzy z intuicją, precyzji z wyobraźnią i faktów z odrobiną poezji.
Ogromną wartością tych czterech edycji jest dla mnie doświadczenie, które zdobyłam, pracując przy wydarzeniu tej skali. Ale ponad tym wszystkim są ludzie. Współpraca z zespołem Śląskiego Festiwalu Nauki i Uniwersytetu Śląskiego to dla mnie nie tylko wielkie wyróżnienie, ale przede wszystkim czysta przyjemność – mocna dawka dobrej energii, życzliwości, wzajemnego zaufania, mądrego mentorstwa i twórczej swobody. Jestem szczerze wdzięczna za tę atmosferę i otwartość na moje pomysły. Za każdym razem wracam do wspólnej pracy z ogromną radością. I mam nadzieję na więcej!
Natalia Łukomska